Hostel TF

Zobacz cały wątek:  fundacja / propozycje działań fundacji / Hostel TF
Re: Oficjalna odpowiedź zarządu Fundacji Trans-Fuzja 2015.02.19, 01:18
[autor]
Do wendigo co do całości posta. Łatwiej mi formatować w edytorze tekstu, stąd post tak pięknie wygląda.

Bezpieczeństwo albo po prostu potwierdzenie, że się takiej pomocy naprawdę potrzebuje. W przeciwnym razie niektórzy mogli by zrobić sobie z takiego hostelu darmowy hotel.


Jeśli uciekasz od kogoś do tego stopnia, że musisz się tułać po hostelach, to chyba nie chcesz jednocześnie spotykać się z nim na niedzielnych herbatkach? Ja bym nie chciał.



Nie pisałem o potwierdzeniu, bo istotne jest nakreślenie sytuacji, podanie dowodów i wspomnienie kto się do przemocy przyczynił. Z persekucją są jednak problemy - w wielu wypadkach nie ma podstawy prawnej by zgłosić przemoc psychiczną wobec LGBT, bo jest subtelna - ciągła krytyka, próby nawrócenia, ataki werbalne, ukrócenie autonomii. Gdy chodzi o fizyczną, z jednej strony łatwiej o zgłoszenie jej z drugiej zależy kto skąd pochodzi i czy w ogóle może się z tym gdzieś udać. W teorii ofiarom przemocy można mówić, że jest Niebieska Linia, tłumaczyć dlaczego oprawca postępuje źle i jak się od tego zdystansować, jednak psychika robi swoje.


Nie jest też zawsze tak, że emocjonalnie się odetniesz od osoby przemocowej nawet jak z nimi nie możesz mieszkać. Inna ewentualność, która jest trochę idealistyczna, ale zdaża się - oprawca może chcieć się zmienić, rozpocząć terapię i też ruszyć do przodu. Nic nigdy nie jest białe i czarne.



Tutaj trochę nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Jakby czytam ale nie wiem co chciałeś przekazać. Więc odniosę się tylko do punktu regulaminu: skoro ktoś jest chronicznie bezdobny i radzi sobie (od ponad roku), to może jednak nie potrzebuje tego hostelu? Bo tu znowu: jest ryzyko, że ktoś zrobi sobie z niego hotel (możliwość nadużyć).



Chodziło mi o osoby które nie pozostają bezdomne z własnej woli i nie mają problematycznego podejścia. Ludzie uczą się radzić sobie żyć na ulicy ale to nie jest jednoznaczne z tym, że mniejszości nie mają przerąbane - zwykłe ośrodki i hostele dla bezdomnych nie są zbyt skore do przygarniania zmarginalizowanych grup, współlokatorzy nie bywają idealni, a mieszkając na dworze jesteś zawsze bardziej narażony na przemoc.



Hostel to nie zaklad psychiatryczny, jeśli ktoś potrzebuje takiej opieki, to musi się zgłosić w pierwszej kolejności do kliniki. Na pewno ludzi funkcjonujących normalnie pomimo choroby by nie odrzucili.



A czy klinika zapewni dach nad głową? Szpitale psychiatryczne przetrzymują ludzi jedynie w okresie gdy są bezpośrednim zagrożeniem dla siebie i innych - potem fora ze dwora. Byli pacjenci są właśnie najbardziej narażeni na bezdomność bo często nie mają dokąd wrócić.


Regulamin wspomina o zaburzeniach z gatunku psychotycznych bądź epizodach psychotycznych albo syndromach z takimi występującymi, do tego się odniosłem - u większości nie są podstawą do hospitalizacji i ludzie są w stanie “normalnie” funkcjonować, jednak wewnętrznie zapadają się w deluzyjnym myśleniu. Także przewlekła ciężka depresja lub pokrewne nie oznaczają, że delikwent leży sobie w łóżku cały dzień (może mieć takie dni).


Nawet jak ktoś perfekcyjnie zachowuje się na codzień i żyje z chorobą psychiczną, może mieć załamania i nawroty.



Hostel to nie dom matki i dziecka... Chyba dla kobiet w ciąży są odpowiedniejsze placówki? (ale ok, przyznaję, ten punkt jest najdziwniejszy, bo ktoś może być przecież np. na początku ciąży, to nie widzę powodu dla którego jeszcze przez kilka tygodni czy miesięcy nie mógłby skorzystać, ale to też pewnie taki tylko martwy punkt, więc bez paniki).



Jasne, że są, ale niekoniecznie przyjazne osobom LGBT. Tak jak piszesz, mowa o ciąży, nie o zamieszkaniu z dzieckiem - tutaj się zgadzam - placówka może być nie przystosowana i reszcie współlokatorów może to nie pasować.



Czemu niby każdy rak dyskwalifikuje?

Ten punkt jednak też wydaje mi się sensowny - hostel to nie szpital, jeśli ktoś wymaga intensywnej opieki lekarskiej, to też nie będzie to dla niego odpowiednie miejsce (bo takie jest wtedy w szpitalu/klinice).



W tym punkcie pisało o rozpoczęciu chemioterapii, ale być może radioterapia też odpada. Nie wiem jaki fajny szpital pozwala mieszkać pacjentom, którzy nie potrzebują stałej hospitalizacji (przy większości, nawet poważnych chorób, tak jest), ale z chęcią tam się przeprowadzę. Chodzi o osoby odbywające leczenie jak mniemam i wracające do hostelu, gdyby placówka miała zapewniać miejsce na sprzęt, personel medyczny i inne udogodnienia to ten punkt miałby sens bo mało który hostel w jakimkolwiek kraju ma taką możliwość - jednak powinien być inaczej napisany.


Skrytykowałem regulamin mając w głowie wizję grupy najbardziej narażone na przemoc spośród LGBT, które wymagają hosteli interwencyjnych i wyszło mi, że to większość tych odrzuconych w regulaminie - stąd wszystko powyższe.



forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj